Kamienica ul. Kaliska 13, Warszawa

760

Narożny czteropiętrowy dom powstał pomiędzy 1936 a 38 rokiem dla Majera Binenfelda i J. Gezuntheita. W 1939 r. jako właściciel figuruje, już tylko pierwszy z kamieniczników. Projekt w roku 1936 sporządził Edward Herstein. Modernistyczny ów obiekt wyraźnie skłania się ku funkcjonalizmowi. Ma proste formy i oszczędny detal. Jedynie balkonów nie brakuje. Skrzydło południowe zdobią długie czteroczłonowe balkony (spinające cztery osie), rozlokowane na trzech kolejnych piętrach. Od strony wschodniej są dwa piony balkonów pojedynczych i jeden podwójnych. Od tej też strony jest wejście na klatkę schodową – przechodnią w kierunku podwórza. Od strony południowej wiedzie na zaplecze przejazd bramny obok którego ulokowano zaczynające się już w tamtym okresie pojawiać, garaże (w liczbie dwóch) obecnie zamienione na warsztat. Zamiana ta nastąpiła zapewne w pierwszych latach powojennych. Oprócz siatki linii imitującej z płyt, Na zachodniej części południowej elewacji odulicznej mamy siatkę linii imitującą okładziny z płyt. Pierwotnie siatka taka była też na parterze tej części gmachu. Poza tym delikatnym motywami nie ma żadnych innych detali. Jest za to operowani bryłą. Otóż owa zachodnia część południowego skrzydła jest o piętro niższa od pozostałej części budynku. Może to wynikać z artystycznej wizji architekta, ale może też z zaostrzających się zapewne z czasem przepisów, w myśl których likwidowano architektoniczne „sobiepaństwo przejawiające się min w postaci ślepych ścian bocznych czasami kilkupiętrowej wysokości, skutecznie szpecącymi perspektywa ulicy. Wprowadzono więc zapewne przepis zakazujący takich praktyk – wyprowadzania ślepej ściany szczytowej na granicy posesji z sąsiadem. Jednak tu zleceniodawca chciał mieć do m wyższy od sąsiedniego – jak wiec udał się tego dokonać a jednocześnie obejść przepis mamy widoczne w zachowanym do dziś rozplanowaniu południowego skrzydła kamienicy. Po wojnie która nie poczyniła większych zniszczeń poza uszkodzeniem dachu, dom szybko odremontowano, likwidując jednocześnie jedno z charakterystycznych rozwiązań a mianowicie rozdzielono dotychczas stykające się ze sobą narożne oka wstawiając pomiędzy nie przegrodę na kształt słupa-podpory. Zabiegu tego dokonano zapewne ze względów technicznych. Niestety fasada straciła przy ty na atrakcyjności.

::: Sfinansowano ze środków Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj