Kamienica ul. Rybna 28, Warszawa

Począwszy od ostatniej ćwierci XIX w. cały Kamionek (ale także i Grochów) poddany był intensywnemu procesowi urbanizacji, stymulowanemu rozwojem okolicznego przemysłu. Wiele miejsc ulegało znacznym przeobrażeniom w bardzo krótkim czasie. Parcela, na części której stoi omawiany tu budynek, na przełomie XIX/XX w., mimo iż wyznaczona na planach, cały czas pozostawała nieogrodzona, stanowiąc wraz z pobliskimi placami coś na kształt ogólnodostępnego wygonu. Był to wówczas znacznie większy niż dzisiaj plac w późniejszym okresie (lata 30. XX w.) rozparcelowany na 6 zbliżonych powierzchniowo części. Co znamienne, plac ów nie miał naniesionej na planie hipoteki. W momencie tzw. Wielkiej Inkorporacji cały duży plac mający wówczas tylko dwa adresy, tj.: Rybia 24 (hip. 47ab) i Wawerska 15 (hip 50ab), a należał do sukcesorów S. Norblina. Nazwisko znane, choć wówczas występujące częściej niż obecnie, dlatego nie można bezwzględnie wiązać go z fabryką platerów na warszawskiej Woli.

W 1930 r. jako właściciel terenu figuruje już magistrat warszawski. Obszar pozostawał niezagospodarowany do początku lat 30. XX w., kiedy to po zakończeniu ogólnoświatowego kryzysu, podjęto kroki mające pobudzić rozwój polskiej gospodarki. Jedną z ważniejszych gałęzi owej gospodarki do dziś pozostaje sektor budowalny. Stworzono specjalne instrumenty prawne ułatwiające działalność min. tej branży. Wtedy to właśnie omawiany tu plac zostaje podzielony na 6 mniejszych parceli, sprzedanych prywatnym inwestorom, którzy w krótkim czasie zabudowali je małymi kamieniczkami.

Po podziale posesji powstało tu sześć niezależnych obiektów, tworzących jednak spójną całość, na którą składają się trzy dwupiętrowe kamieniczki od ulicy Rybnej i trzy, także dwupiętrowe, od ulicy Wawerskiej. Mimo, iż każdy z domów wzniesiono na odrębnej parceli, wszystkie obiekty do dziś dzielą jedno, wspólnie użytkowane, zielone podwórko, bez płotów i bocznych oficyn, bowiem te w dwudziestoleciu międzywojennym zostały specjalnym przepisem wyrugowane z nowopowstających projektów zabudowy.

Jak wspomniano wszystkie domy mają podobny gabaryt, co było zapewne podyktowane obowiązującym na tym terenie ówczesnym planem zagospodarowania, stanowiącym jedno z pierwszych tego typu działań realizowanych przez władze miejskie. Obiekty te stanowią typowy przykład zabudowy Kamionka i Grochowa z lat międzywojennych, pozostając stylowym odbiciem swej epoki. Nie były to jednak domy luksusowe. Choć wszystkie powstały w latach 30. XX w., to pomiędzy najstarszym, a najmłodszym z nich widać duże różnice, szczególnie jeśli chodzi o detal wewnętrzny, który w przypadku domu najstarszego skłania się stylowo raczej ku drugiemu, niż trzeciemu dziesięcioleciu XX w. Kamienice były przeznaczone dla średniozamożnych mieszkańców. Omawiany tu dom, przy ul. Rybnej 28 (hip. 3130), jest najmłodszy z całej grupy. Powstał ok. 1936/37 r. Zapewne budowa nie trwała dłużej niż rok, z uwagi na niewielkie gabaryty budynku (kubatura to tylko 2024 m3), a skoro pozwolenie na budowę wydano w listopadzie 1935 r., to dom ukończono najdalej z początkiem roku 1937. Kamieniczkę wzniesiono dla p. J. Czerniakowskiej, wg proj. J. Juszczyka, który pełnił także rolę kierownika budowy. Jeśli dodamy do tego, że inwestycja była realizowana przez tzw. Spółkę Półgospodarczą, będącą swego rodzaju formą samopomocy, opartą na współpracy i kooperatywie, a zakładającą przy realizacji domu wykonywanie szeregu prac we własnym zakresie, często własnymi siłami, to wyłania nam się obraz inwestycji prowadzonej raczej oszczędnie. Wszystkie stropy, oprócz piwnicznego, strychowego i nad przejazdem bramnym, były drewniane. Podobnie było ze ściankami działowymi. Elementem stabilizującym oprócz murów obwodowych wzniesionych zarówno z cegły pełnej, jak i dziurawki, była poprzeczna ściana kominowa, klatka schodowa o dwubiegowych schodach z prefabrykowanych elementów odlanych w lastrico, oraz ściana rozdzielająca kamienicę na dwa trakty. W przededniu II wojny światowej obiekt miał już trójkę współwłaścicieli (spadkobierców ?), na którą składali się: Helena i Wierusz Jezierscy, oraz Ewa Kowalska.

W okresie okupacji obiekt nie poniósł większych strat, choć w 1945 r dach był reperowany, o czym świadczą widoczne połacie nowych desek wyraźnie odróżniających się od pierwotnego pokrycia dachu. Prace te przeprowadzali jeszcze prawowici właściciele. Wkrótce jednak dom został im odebrany dekretem Bieruta i przeszedł na własność miasta, w którego rękach pozostaje do dziś . Po wojnie obiekt był traktowany jako względnie nowy, nie wymagający remontu czy renowacji. Paradoksalnie, kamienice takie, raz zakwalifikowane do kategorii o lepszym stanie technicznym, pozostawały nie remontowane przez całe dziesięciolecia, czego efektem był fatalny stan techniczny. Dlatego właśnie, po remoncie niewiele co zostało z oryginalnej tkanki obiektu. Omawiany tu budynek pozostający do dziś w sferze zasobów miejskich poddano gruntownemu remontowi wraz z rokiem 2018, podług projektu grupy architektów z firmy Elżbiety Kierskiej. Firma istniała w latach 1994-2021. Renowację rozpoczęto od rozbiórki starego drewnianego dachu, w miejsce którego powstał nowy, także drewniany, lecz kryty już nie papą, a blachą położoną na płytę OSB. Oprócz tego rozebrano jedną z trzech ścian kominowych (poprzeczną), ścianę traktową oraz wszystkie stropy i ścianki działowe. W dwóch pozostałych ścianach kominowych podtrzymujących zachowaną klatkę schodową, dla wzmocnienia stare przewody kominowe zalano betonem. Pozostawiono biegi schodów, ale wymieniono płyty spoczników. Rozebrano nawet mury obwodowe ostatniego piętra wraz z płytami balkonów. Dodano pod całym budynkiem betonową ławę fundamentową ze zbrojeniem „na krzyż”, prętami dochodzącymi nawet do 6-cu metrów. Wszystkie pozostałe stropy, niegdyś drewniane, odtworzono jako żelbetowe. Zarówno fundamenty, jak i elewacje docieplono. Wymianie uległy też wszelkie instalacje budynku: wodnokanalizacyjna, ciepłownicza, wentylacyjna i elektryczna, a także stolarka okienna i drzwiowa. W wyniku prac opiewających na kwotę powstało 8 lokali mieszkalnych. Wnętrza zaprojektowano tak, aby w każdym lokalu była łazienka. Remont ukończony w 2021 r., zamknął się kwotą ok. 3 600 000 zł (pierwotny szacunek: 2 263 541,84 zł) i był jedną inwestycji prowadzonych w ramach trwającego w latach 2015-2022, Zintegrowanego Programu Rewitalizacji, w wyniku którego odremontowano 37 domów.

::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Studeo et Conservo 2025” – (XXI edycja), dofinansowanego przez Miasto Stołeczne Warszawa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj