Kamienica ul. Kordeckiego 5, Warszawa

Nowoczesna kamienica o dość ciekawej bryle, łącząca w sobie klasyczny (kubistyczny) modernizm z elementami tak popularnego wówczas stylu okrętowego. W 1935 r. budowa obiektu była na ukończeniu. Oddano go do użytku najpóźniej w 1936 r. Czy występował pierwotnie pod tym samym co  dziś adresem pod adresem – Kordeckiego 5; nie jesteśmy w stanie ustalić, bowiem w czasie tworzenia się i zapełnienia nowej siatki ulic w tej okolicy, musiał wystąpić jakiś problem formalny, gdyż ulica na planach pojawia się już początkiem lat 30. XX w., a w spisach miejskich zaczyna być wymieniana ok. 10-ciu lat później. Nie wdaje się by ulica ta pozostawała dziwnym trafem niezabudowaną enklawą, która w mgnieniu oka w końcówce dwudziestolecia międzywojennego wypełniła się zwartymi pierzejami nieprzystających do siebie gabarytowo, ale też i stylowo domów, których fizjonomia jasno sugeruje, że powstawały raczej na przestrzeni dłuższego czasu i niezależnie od siebie nawzajem. Szczególnie jaskrawo widać to na zachodnim krańcu ulicy, skąd w pierwszej kolejności zaczynała postępować zabudowa. Wspomniany brak informacji o ul. Kordeckiego w spisach branżowych można zrzucić na karb trudności formalno-prawnych związanych z usankcjonowaniem, bądź to nowej nazwy, bądź całej inwestycji, jaką było tyczenie nowej drogi. Jest też możliwość, że ulica nosiła z początku inną roboczą/zwyczajową nazwę, zmienioną następnie na dziś obowiązującą w bliżej nieokreślonym czasie.

Odcinek wschodni, przy którym stoi omawiana tu kamienica, kształtował się zdecydowanie później niż część zachodnia. W połowie lat 30. nie było tu jeszcze twardej nawierzchni. W 1940 r. niejaki Władysław Sas prowadził pod tym adresem (Kordeckiego 5) warsztat mechaniczno-ślusarski. Sama nieruchomość przededniu II wojny światowej należała do Józefa Podciborskiego. Dom przetrwał wojnę w stanie uszkodzonym. Zwalony został północno-zachodni narożnik, odbudowany wkrótce po wojnie, kiedy to dopełniono zwartą zabudową sąsiedztwo, po obu stronach budynku: po zachodniej, sądząc po stylu w latach 50. I po wschodniej na przełomie lat 70. I 80. XX w. Między rokiem 2005 a 2008 obiekt przeszedł remont dachu, co było zapowiedzią dalszych działań. Te nastąpiły w roku 2010, kiedy to budynek docieplono, rozjaśniając jednocześnie obie elewacje. Wymieniono wówczas, oryginalną jeszcze gdzieniegdzie, stolarkę okienną, poddano renowacji odrzwia bramne, i zainstalowano nowe drzwi wejściowe na klatkę schodową, z dobrze dobranymi klamkami (styl). W docieplonej styropianem elewacji odtworzono pierwotny relief. To, że pod tynkiem jest warstwa ocieplająca widać od podwórza, gdzie upadające na ścianę drzewo powbijało w nią małe gałęzie (i tak na razie to zostało – jesień 2025).

::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Akademia Opiekunów Dziedzictwa” – (VI edycja), dofinansowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj