Kamienica ul. Padewska 16, Warszawa

701

Budynek w typie wielorodzinnego, podmiejskiego, jak byśmy dziś powiedzieli, mikroapartamentowca, powstał po 1936 r. W roku 1939 właścicielami byli: Henryk Bugaj i Stanisław Godlewski i z dużym prawdopodobieństwem to właśnie dla nich inwestycje tę zrealizowano. Obiekt jest jedno, a w zasadzie dwupiętrowy. Zależy z której strony patrzymy. Otóż od strony ulicy ma on piętro i parter posadowiony na dość wysokich piwnicach, patrząc jednak od północy, piwnice okazują się być bardzo wysokimi suterenami albo (i to jest bliższe prawdzie) niskim parterem. Od tej strony budynek ma dwa regularne pietra, z których pierwsze jest od strony ulicy parterem. Specyficzny ów układ wynika z nierówności terenu (spadek ku północy), co z kolei jest następstwem przemysłowo-górniczej przeszłości całej „podskarpowej” okolicy na terenie Warszawy, gdzie zaleganie najmłodszych warstw geologicznych znakomicie sprzyja wydobyciu metodą odkrywkową iłów, z których na masową skalę produkowano cegły. Jednym słowem mówiąc pod skarpą Warszawską zawsze było sporo cegielni, a pozostałościami po nich są liczne zachowane do dziś glinianki, co i tak jest niczym w porównaniu z tym ile ich było w czasie eksploatacji surowca. Jeszcze ok. 1900 r. w miejscu posadowienia omawianego budynku był spory akwen wypełniony wodą. Obecny budynek jedynie zachodnią swą połową stoi na jego brzegu – reszta byłaby by dziś pod wodą. Glinianki zachowane do naszych czasów, pełnią dziś funkcje estetyczne na terenach rekreacyjnych. Dawniej jednak były w krajobrazie miasta elementem o tyle powszechnym, co z czasem – niepożądanym, blokującym nowe tereny inwestycyjne. Zasypywano je więc naprędce czymkolwiek, by jak najszybciej przygotować teren pod zabudowę. Nierzadko były to miejskie śmieci. Opisywany obiekt przetrwał wojnę w dobrym stanie. Uszkodzeniu uległ jedynie dach północno wschodniego narożnika. Do dziś zachowało się wiele oryginalnych elementów, jak ogrodzenie, chodnik z przedwojennych płyt wokół domu; balustrady balkonów, z rusztami na donice i balustrady klatki chodowej. Na szczególną uwagę zasługują podesty klatki schodowej gdzie posadzka jest wyłożona tzw. „gorsecikami”. Na każdym piętrze inne wzory, a niektóre z nich „oferują” dość oryginalne efekty wizualne.

::: Sfinansowano ze środków Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj