Kamienica ul. Marszałkowska 8, Warszawa

711

Modernistyczna czteropiętrowa kamienica w stylu późnego funkcjonalizmu utrzymana w tzw. nurcie luksusowym. Wzniesiona w latach 1936-37 dla Heleny Palowej przedstawicielki rodziny słynnych przemysłowców z branży chemicznej których flagowym produktem była pasta do obuwia „Dobrolin”, produkowana przez rodzinną firmę: „F.A. i G. Pal”. Co ciekawe firma nie poddała się siermiężnej powojennej rzeczywistości i działa przynajmniej do końca lat 60. XX w., oczywiście już nie na taką skalę jak przed wojną, ale jednak (!). Sam dom wzniesiono podług planów Maksymiliana Goldberga (1895-1942) i Hipolita Rutkowskiego (1896-1961) – ta sama „spółka” projektowała też min. dom przy Marszałkowskiej 56. W drugiej połowie lat 30. XX w. starano się już na wszelkie sposoby odchodzić od utartego schematu – podwórka studni. O ile łatwo to było realizować na dynamicznie zabudowujących się przedmieściach, o tyle w centrum, gdzie podział katastralny był rodem z XIX w. możliwości w tej kwestii były daleko bardziej ograniczone. Próbowano jednak radzić sobie jakoś z tym zagadnieniem. W przypadku tej posesji oprócz klasycznie posadowionego domu frontowego wzniesiono w głębi parceli oficynę c-kształtną ustawioną tak, że tworzyła niedomknięty dzieciniec, otwierający się na wschodnią stronę. Z budynkiem głównym była ona spięta prostopadłym łącznikiem umieszczonym asymetrycznie (bliżej północnej granicy placu). Efekt tych poczynań był taki że uzyskano trzy osobne nie do końca zacienione dziedzińce. Sam dom frontowy jak i oficyny  wykończono luksusowymi materiałami. Oto na przykład fasada została obłożona w partii przyziemia granitem, a na wyższych kondygnacjach żółtym piaskowcem. Gdyby nie owo wykończenie i charakterystyczne, nieco przysadziste wykusze to można by gmach ten brać za młodszy trzy dekady niż w rzeczywistości jest. Na klatkach zachowało się spor drobnych detali związanych zarówno ze stolarką (drzwi) jak i ze ślusarką (klamki, gałki itd.). Na szczególną uwagę zasługuje balustrada, konstrukcji której połączono trzy materiały: drewno metal i szkło. Nastrój zdominowało drewno wprowadzając nieco ciepła do przestrzeni klatki schodowej. Warto podkreślić, że tafle matowego (maruryzowanego) szkła pod poręczą, mimo wojennej pożogi i zniszczeń najprawdopodobniej przetrwały. Niestety na jednej z klatek szkło pomalowano brązową olejną, skutecznie niwecząc zamiary projektantów co do ekspozycji i naświetlenia samych schodów. Po wojnie prze długie lata mieścił się w kamienicy Teatr Rozmaitości, działający do dziś pod zmienioną nazwą. Jeśli dodamy do tego fakt iż placówka teatralna działa tu niemalże od początku powstania kamienicy (1938 Teatr Malickiej) nie będzie nas dziwiła ta właśnie lokalizacja.

::: Sfinansowano ze środków Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj