Niepozorny od strony ulicy, czteropiętrowy dom jest w rzeczywistości bardzo rozbudowaną kamienicą, zachowaną najlepiej spośród wielu sąsiednich. Jakkolwiek historia opisywanego miejsca jest długa, tak zabudowa pierwsza i nieśmiała, na poły jeszcze wiejska, zaczęła się tu pojawiać w początkach XIX w. W obrębie interesującego nas kwartału ulic: Marszałkowska, Wilcza, Poznańska, Hoża; pierwszy murowany dom istniał już w 1808 r. Był zapewne parterowy, stał od ul. Wielkiej (ob. ul. Poznańska), w miejscu dzisiejszej kamienicy pod n-erem 16,. Przetrwał do 1911 r. Wówczas, w początkach XIX w., niemalże cały obecny kwartał miał jeden numer Hip. 1447. Okolica mimo, iż w obrębie miejskich wałów, była na poły wiejska. Dość wspomnieć, że teren był na tyle pusty, iż w niedalekiej odległości wystawiono dwa wiatraki (skrzyżowanie powstałych wiele lat później ulic: Wilczej i E. Plater).
Nowe czasy obfitujące w radykalne zmiany nastąpiły wraz z drugą połową XIX w. Ogromna parcela spod n-eru 1447, została kupiona przez znanego warszawskiego przemysłowca Leopolda Kronenberga (ur. 1812 – zm. 1878). W roku 1852 właścicielem całości był Michał Czepiński (vel Czempiński). Po sąsiedzku od południa miał swój plac August Gerlach (działka n-er hip. 1446). O działce tej (1446) wspominamy, gdyż Kronenberg docelowo kupił oba place. Następni je scalił, przez co później pojawiały się one w dokumentach pod wspólnym n-erem: 1446/7. Proces przejmowania terenu trwał przez szereg lat. Po raz pierwszy Kronenberg pojawia się jako właściciel działki n-er 1447 w roku 1862, plac n-er 1446 należy jeszcze wówczas do sukcesorów po niejakim Józefie Kowalskim. Ostatecznie i tę parcelę nabywa Kronenberg 1864 r. i w krótkim czasie buduje duży, jak na ówczesne realia zakład, zatrudniający ok. 700 robotników. Mimo tego przez lata, w dokumentach jako właściciel figuruje jednoosobowo Leopold Kronenberg. Jego powstała wcześniej firma, pod nazwą: „Fabryka Wyrobów Tabacznych Tow. Akc. „Union” w Warszawie”, dopiero w 1873 r. zaczyna pojawiać się w papierach jako „właściciel” terenu. Tak więc rok wcześniej musiało dojść do jakichś reorganizacji w firmie Kronenberga i z jego prywatnej własności stała się ona „Towarzystwem Akcyjnym” – tworem wielowłasnościowym. Można się domyślać, że Kronenberg, który będąc już wówczas „w latach” (zm. 1878 r.), podjął starania, by unormalizować sytuację majątkowo spadkową. Wiedzieć bowiem wypada, że z Kronenbergiem był skoligacony niejaki Jan Bogumił Bloch, młodszy o 24 lata, równie rzutki przedsiębiorca i konkurent, czasami wręcz oponent p. Leopolda, a prywatnie… mąż jego bratanicy. Stosunki miedzy obu panami układały się różnie, często na niwie zawodowej konkurowali i podgryzali się wzajemnie, ale bywały też przypadki gdy się wspierali. Być może ze względu na tę skądinąd rodzinną, ale na swój sposób pragmatyczno-szorstką męską przyjaźń, zostały poczynione wspomniane wyżej zmiany formalne w strukturze firmy. Tak czy inaczej, jako właściciel rozległej działki o n-erze 1446/7 w latach 1873 – 1889 występuje „Tow. Tabaczne”. Jednak od roku 1890, jako Właściciel posesji wpisywany jest Jan Bloch i tak już pozostaje do chwili odsprzedania ostatniego skrawka tego terenu w roku 1907. Mimo, pozbycia się przez Blocha całości, kolejni odkupujący dzielą pozyskane parcele na coraz to mniejsze, tak że finalnie powstaje 11 placów. Sytuacja stabilizuje się w roku 1911 i trwa niezmieniona do końca II wojny światowej. Po 1945 r. w całej okolicy zachodzą znaczne przeobrażenia (min. poszerzenie ul. Marszałkowskiej), które po raz kolejny w znaczy sposób zmieniają miejscowy układ katastralny.
Wracając do omawianej tu kamienicy przy ul. Poznańskiej spod dzisiejszego n-eru 14 (hip. 6407); na wstępie należy powiedzieć, że przez pewien okres (lata 1885-1910), działka na której stała Fabryka Tabaczna miała dwa adresy. Od Marszałkowskiej 81 (wcześniej 27) i od Wielkiej 14 (ob. Wielka to Poznańska). Z tym, że przy adresie od Wielkiej odsyłano zazwyczaj do adresu głównego, tego od Marszałkowskiej. Wspominamy tu o tym, bowiem zbiegiem przypadku „nasza” działka, ta którą się tu zajmujemy, ma dziś także numer policyjny: 14, mimo że stanowi, jak wspomnieliśmy wyżej, tylko jedną z jedenastu części pierwotnej całości dużego placu spod Fabryki Tabacznej, który od ul. Wielkiej figurował właśnie pod numerem 14-ym. Dopiero od roku 1911, działka o adresie Wielka 14 to, obecna Poznańska 14. Plac ów, jak i kilka okolicznych, należał wówczas do Ajzyka Włodawera. Między rokiem 1914 a 1917 parcela przechodzi na własność Abrama Włodawera – widać zatem, że pozostaje w rodzinie. Abram Włodawer jest właścicielem nieruchomości na pewno do 1939 r. a w praktyce najdalej do 1941.
Patrząc dziś na dom frontowy, widzimy czteropiętrowy, dwunastoosiowy budynek o gładkich powojennych tynkach, na których widać jednak ślady dawnego reliefu fasady. Możemy sobie wyobrazić (niestety ikonografii brak) średnio zamożny dom, poprawny stylowo, niezbyt przeładowany dekoracjami, bez zbędnych upiększeń zarówno elewacji, jak i ostatniej kondygnacji (hełmy, tympanony, łamany dach, mansardy etc.). Niestety w myśl powojennych dyrektyw, dom obtłuczono z detalu i na nowo pokryto tynkiem, wymieniając także balkony. Kamienica, jako obiekt znacznie wyższej klasy, niż domy z przysłowiowych przedmieść, miała urozmaiconą powierzchnię fasady zarówno poprzez detal nakładany z gotowych elementów i kotwiony w murze, jak i poprzez zróżnicowanie powierzchni ścian powstałe jeszcze na etapie wznoszenia domu, a uzyskane poprzez różne wysunięcie poszczególnych partii cegieł poprzed lico. To właśnie sprawiło, iż po zniszczeniu zasadniczego detalu powierzchnia ściany odulicznej nie pozostała monotonie, jednolicie płaska. Po wystroju wnętrz (klatki schodowe, przejazd bramny itd.) widać, że dom pochodzi sprzed I wojny światowej. Jednocześnie: gabaryty, rozplanowanie i zachowany detal nie przywodzą na myśl wczesnego modernizm, jak choćby w sąsiednich domach, stojących od ul. Hożej. Zatem obiekt nie powstał raczej w przededniu I wojny światowej, tylko w miarę szybko po wydzieleniu się parceli (hip. 6407 ). Można zatem przyjąć z dużym prawdopodobieństwem założenie, że dom wzniesiono ok. 1912-13 r. dla ówczesnego właściciela gruntu Ajzyka Włodawera. Projektant stworzył standardową jak na owe czasy kamienicę wypełniającą do szczętu dość długą parcelę. Powstał dom frontowy, dwa w pełni otoczone oficynami, następujące po sobie, podwórka i ostanie szczątkowe podwórko, o ok. 1/3 wielkości pełnowymiarowego, w kształcie zgeometryzowanej litery „C”. Taki sposób zabudowy zaowocował dużą ilością mieszkań, do których wiedzie, aż 9 schodowych klatek. Podczas wojny dom miał niespotykane wprost szczęście. Zajmując stosunkowo dużą powierzchnię, nie został w zasadzie uszkodzony wcale, jeśli nie liczyć drobnych usterek dachu południowej oficyny pierwszego podwórza i nadwątlonego balkonu IV piętra od strony ulicy, który to balkon w opinii wizytatorów należało usunąć.
Po dokonaniu niezbędnych napraw, a z czasem po „odświeżeniu” fasady, dom przetrwał do dziś z kompletem detalu jeśli chodzi o wnętrza (przejazdy bramne, klatki schodowe. Obecnie (2025 r.) Trwają prace remontowe w niektórych partiach budynku. Jest też osuszana piwnica, która zachowała pierwotną podłogę czyli klepisko. Zniknie ono zapewne po remoncie, pod podłogą zabezpieczającą dom od wilgoci idącej z gruntu.
Przy okazji przyszłego generalnego remontu warto się zastanowić nad rekonstrukcją fasady, dopilnowując jednocześnie maksymalnej ochrony zachowanego licznie detalu.
::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Studeo et Conservo 2025” – (XX edycja), dofinansowanego przez Miasto Stołeczne Warszawa.




























































































