Trzypiętrowa kamienica o kubaturze blisko 2680 m3, wzniesiona w 1939 r., a kończona na początku wojny. Powstała dla małżeństwa Sznejbergów z ul. Ceglanej 10. Budynek zaprojektował inż.-arch. Adam Krajterkraft. Pozwolenie na budowę wydano w marcu 1939 r. Do końca września budynek był już pod dachem, jednak tylko w północnej swej części. Na obiekcie trwały prace wykończeniowe, wstawiano min. stolarkę okienną. Dom powstał jako jeden z dwóch pierwszych budynków nowotyczonej uliczki, której do 1945 r. powstało jedynie 40 m. długości, z obecnych nieco ponad 200-tu. Inwestycja, jak wiele innych w najbliższej okolicy była realizowana na rozparcelowywanym w dwudziestoleciu międzywojennym majątku należącym do hrabiostwa Tyszkiewiczów. Nominalnie właścicielką tej, jak i innych parceli była hrabina Elżbieta Tyszkiewicz. Podłużny plac wydzielony z większej całości pod nietypowym numerem: 1106aaa, miał ówczesny numer policyjny: Młynarska 33. Sięgał w głąb na 165 m i miał 7750 m2 powierzchni. Był wiec całkiem spory. Większą część od zaplecza zajmował sad. Od ulicy wzniesiono kilka luźno rozstawionych drewniaków – w jednym z nich znajdowała się Piwiarnia Andrzeja Hanysza, którą odnotowano min. w 1909 r.
Duże zmiany w fizjonomii i funkcjach jakie miały zacząć pełnić zaniedbane do tej pory przedmieścia przyniosła I wojna światowa, a konkretnie dekret o tzw. Wielkiej Inkorporacji, kiedy to za pozwoleniem okupacyjnych władz niemieckich w 1916 r. do Warszawy przyłączono jednorazowo tak dużo terenu, że przewyższyło to zmacznie dotychczasową powierzchnię miasta. Aktu tego dokonał zwierzchnik nowych niemieckich władz Warszawy – generał-gubernator Hans von Beseler, który podpisał stosowne dokumenty dnia 8-IV-1916 r., z datą wsteczną, na: 1-IV-1916 r. Dodajmy tylko dla ścisłości, że powierzchnia stolicy zwiększyła się wówczas z ok. 3700 ha na ok. 12 000 ha.
Odtąd przedmieścia przestawały być nastygmatyzowane biedą, zacofaniem i brudem. Mniej lub bardziej je rozplanowywano, ale nawet tam gdzie nie było jasno wytyczonych, szeroko zakrojonych wizji, powstająca zabudowa również trzymała o wiele lepsze standardy, niż w czasach carskich. Tak było i w przypadku opisywanego tu domu, pod obecnym adresem Szlenkierów 17, o charakterystycznych balkonach nawiązujących do tak modnego podówczas stylu okrętowego z zakręconą za róg bryły balustradą. Wejście na klatkę zaprojektowano od północy dzięki czemu budynek miał tylko jedną ślepą ścianę, przygotowaną na kontynuację zwartej pierzei domów w kierunku południowym. Po przeciwnej stronie ulicy stanął bardzo podobny gabarytowo budynek, wykończony jednak i komunikacyjnie rozwiązany zupełnie inaczej. Oba obiekty stanowiły zalążek przyszłej ulicy, która jak się okazało, w pełni uformowała się dopiero w jakiś czas po wojnie.
Obecnie obiekt pozostaje w stanie dobrym. Jest zamieszkały. Między rokiem 2005 a 2008 wyremontowano dach. Na odświeżenie czekają jeszcze elewacje budynku.
::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Akademia Opiekunów Dziedzictwa” – (VI edycja), dofinansowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.









