Kamienica ul. Dobrowoja 6, Warszawa

Dwupiętrowa, czteroosiowa kamieniczka, zlokalizowana przy bocznej ul. Dobrowoja. Dom współdzieli podwórko z kamienicą od ul. Grochowskiej 227. Większość inwestycji w tej okolicy związana była z parcelacją prowadzoną na krótko przed 1935 r. Sam obiekt jest bardzo zapóźniony stylowo, zarówno konstrukcyjnie, jak i fizjonomicznie. Okna ma nakryte łukami odcinkowymi, co w połączeniu z brakiem detalu elewacji odulicznej, jako żywo budzi skojarzenia z zabudową robotniczą. Można by nawet przypuszczać, że jest to otynkowany wtórnie familok z klinkierowej cegły. Jednak na zdjęciach sprzed remontu przeprowadzonego w 2015 r., widać w ubytkach tynku zwykłą cegłę (nie klinkier). Remont obiektu (w wyniku którego budynek uzyskał nowa oprawę klatki schodowej, instalację i renowację C.O., oraz docieplenie elewacji), poprzedziła wymiana dachu pomiędzy 1995 a 2000 r. Wtedy to papę zastąpiono blachą. Na klatce nie wymieniano planowo wszystkich drzwi, dlatego kilka oryginalnych par ocalało, min. drzwi do zbiorczej toalety. Pozostawiono też autentyczne drewniane schody.

Wracając do najdawniejszej historii budynku – jego powstanie, mimo zapóźnionej formy, trzeba datować na rok ok. 1935, z jednego prostego powodu – otóż charakterystyczne, idące pod skosem linie podziału parceli, wg których układają się ściany szczytowe obiektu są tożsame z nowym podziałem hipotecznym powstającym właśnie ok 1935 r. (w latach 1930-35). Owe linie katastralne mają swą kontynuację na sąsiednich placach, od strony ul. Grochowskiej, nie jest więc możliwe, aby budynek powstał wcześniej i został zaadaptowany do nowego podziału terenu. Nie zmienia to faktu, że znacznie odstaje on stylowo od pobliskich kamieniczek i co najważniejsze, mimo że ma adres od ul. Dobrowoja, to nie ma wyjścia na tą ulicę. Komunikacyjnie jest powiązany z zapleczem domu od Grochowskiej 227. Wygląda to trochę tak, jakby był zaplanowany i zrealizowany na zapleczu długiej parceli, jako oficyna poprzeczna lub tylna, jeszcze przed powstaniem ulicy Dobrowoja, albo w trakcie jej tyczenia, kiedy to nie zmieniano już drastycznie projektu, a dla komunikacji pozostawiono jedynie wąski przełaz z podwórza na ul. Dobrowoja, istniejący do dziś.

Swoje „robotnicze” przeznaczenie budynek potwierdza też wewnątrz. Zarówno schody, jak i podesty są drewniane, mimo, że posadowione na stropach Kleina, były wówczas raczej synonimem obiektów mniej ekskluzywnych. Na piętrach są po trzy mieszkania i pomieszczenie wspólnej toalety – dziś zapewne adaptowanej na schowek/komórkę.

W 1939 r. dom należał do Władysława Moszkowskiego. Z wojennej zawieruchy wyszedł obronną ręką. W 1945 r. pozostawał pod dachem. Po wspomnianych wyżej remontach, obiekt prezentuje się dobrze, stanowiąc ciekawy przykład zabudowy ówczesnych przedmieść, na krótko sprzed epoki kameralnych, ekskluzywnych kamieniczek i willi, o znacznie wyższym standardzie.

::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Akademia Opiekunów Dziedzictwa” – (VI edycja), dofinansowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj