Kamienica ul. Chłopickiego 8a, Warszawa

Kameralna dwupiętrowa kamienica powstała z końcem 1935 r. na niepodzielonej jeszcze wówczas działce n-er 8, w północnej jej części noszącej obecnie n-er 8a. W roku 1930 podwójny plac był już wydzielony z większej całości. Nie miał jeszcze co prawda docelowego numeru hipotecznego, ale wiemy, że należał do Mojżesza Kruka. Pewne pojęcie o dacie parcelacji i wczesnym użytkowaniu obu placów daje nam wzmianka, o tym iż w latach 1929-30 pod adresem Chłopickiego 8 (obecne 8 i 8a) mieściła się fabryka farb drukarskich „Arcus”. Były to ostatnie lata jej działalności, którą najprawdopodobniej zakończył definitywnie wielki kryzys światowy z lat 1929-33. Firma mogła się w owym czasie ratować ucieczką na dalekie przedmieścia, gdyż koszty utrzymania były tu znacznie niższe niż w śródmieściu, gdzie od 1905 r. zakład egzystował. Mieścił się na Chłodnej 44 pod nazwą: „Towarzystwo Warszawskiej Fabryki Farb – „Arcus”, D-r W. Gaszczyński i Sp.  Fabryka maiła w tamtym czasie (ok. 1910 r.) bardzo bogaty asortyment. Oferowała bowiem farby zarówno olejne, jak i wodne dla artystów malarzy, architektów i techników. Ponadto zaopatrywała w różnego rodzaju płyny i werniksy malarskie, gumę arabską płynną oraz atramenty kolorowe i czarne. Zakład zatrudniał ok. 30 robotników, miał telefon (53-20) i silnik elektryczny o mocy 15 koni. Obrót roczny sięgał 75 000 rubli, a kapitał zakładowy wynosił 45 000 rubli. Oprócz d-ra Gaszczyńskiego w spółce byli E. Horn i W. Oskierka. Takie oto znamienite przedsiębiorstwo dożywało swoich dni na parceli, gdzie wkrótce miały powstać istniejące do dziś kamieniczki 8 i 8a. Po wzniesieniu osobnych obiektów, historia placu zaczyna toczyć się dwutorowo. Interesujący nas dom w przededniu wojny był własnością Karola Firusa. Z wojny wyszedł bez szwanku, a po niej został znacjonalizowany, czyli odebrany prawowitym właścicielom, przez powojenne komunistyczne państwo.

Zapewne najpoważniejszym remontem omawianej tu kamienicy (spod numeru 8a), był ten z początku XXI w. (ok. 2002 r.). W jego to wyniku dom uzyskał nowe, zapewne docieplone styropianem i obłożone tynkiem – „barankiem”, elewacje. Na stałe wzmocniono też przejazd bramny, stalowymi u-kształtnymi belkami. Zarówno ocieplenie, jak i podparty przejazd bramny są, jak można sądzić, pamiątkami z prowadzonej po sąsiedzku budowy nowego bloku, pod którego wzniesienie w 2001/2002 r. rozebrano narożną kamienicę przylegajacą od północy. Omawiany tu dom – spod adresu Chłopickiego 8a, zaczął się wtedy zapewne osuwać. Zabezpieczono więc przejazd bramy, a w ramach rekompensaty, czy zadośćuczynienia ocieplono naruszony dom. Jest to wielce prawdopodobny, znany z innych miejsc, scenariusz. Balkony mają spawane balustrady są więc zapewne kopią pierwotnego wystroju. Wymieniane być może wraz z oknami, także w „fazie dobrosąsiedzkiego zadośćuczynienia”.

Ciekawa jest podłoga przejazdu bramnego, o nietypowym wzorze płytek wytwarzanych w pobliskiej fabryce Granzowa, mieszczącej się w prostej linii zaledwie o dwa kilometry od kamienicy. Mimo, iż na zaplecze prowadzi przejazd bramny, to wejście do budynku wiedzie nie z przejazdu, a wprost z podwórka, do podkreślonej ryzalitem klatki schodowej o skromnym wystroju.

Dom, jak wspomnieliśmy przeszedł modernizację ok. 2002 r., przy okazji wznoszenia sąsiedniego bloku. Wymieniono wtedy pokrycie dachu, docieplono elewacje i najprawdopodobniej zamontowano nowe balustrady balkonowe. Wnętrze nie było remontowane.

::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Akademia Opiekunów Dziedzictwa” – (VI edycja), dofinansowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj