Kamienica ul. Banderii 19, Warszawa

Nieduża, narożna kamienica powstała w bocznej uliczce noszącej dziś miano ul. Banderii, zapewne w nawiązaniu do przeprowadzanych na Woli elekcji. Jak widać, dobry zwyczaj tworzenie tzw. gniazd nazewniczych ma swoje długie tradycje – tu sięgające czasów I wojny światowej, po której zdecydowano się w tej części Woli nawiązać do dawnych tradycji historyczno-patriotycznych. Stąd zapewne ulice: Zawiszy, Listopadowa, czy Sejmowa. Ta ostania nazwa zastąpiła na krótki czas nazwę Ożarowskiej na wschód od linii kolei obwodowej a owa Ożarowska, to dzisiejsza Banderii właśnie. Nazwę tę nadano zapewne w czasie porządków urbanistycznych, jakie miały miejsce na tym terenie podczas budowy kolejnych etapów rozległego osiedla na Młynowie. Bezpośrednio na południe od ul. Banderii powstał wówczas rozległy kompleks bloków Osiedla Młynów-V i to najprawdopodobniej wtedy, krótko przed 1962 rokiem, zmieniono nazwę ulicy z Ożarowskiej na Banderii. Sama droga (wyznaczająca obecną ul. Banderii) jest nadspodziewanie stara.

W pewnej odległości od Warszawy można powiedzieć, że na jej ówczesnych błoniach w XVI w. urządzono pole elekcyjne, gdzie szlachta obradując na specjalnych wielotygodniowych zjazdach (sejmach), wybierała nowego króla. Na mapach z końca XVIII w. protoplastka dzisiejszej ul. Banderii, jako jedna z kilku dróg przecina dawne miejsce obrad, dzięki czemu wiemy, że istnieje przynajmniej, od roku 1575, kiedy to właśnie tu, na króla Polski obrano Stefana Batorego. Jednak Będąc częścią bardzo starego traktu biegnącego z Warszawy na Górce, a potem w kierunku, na Kampinos i dalej na Ożarów, bądź Sochaczew i Skierniewice, jest zapewne znacznie starsza.

Przez cały XIX w. w okolicy funkcjonowało wiele wiatraków. Trend ten zaczął się zapewne o wiele wcześniej, ale na podstawie dostępnych map szczegółowych (pojawiających się dopiero z początkiem XIX w.), możemy ich naliczyć w okolicy ok. 70-ciu. Wspominamy o tym, bowiem jeden z nich stał w bezpośrednim sąsiedztwie istniejącego dziś domu – ok. 15-tu metrów na południe. Na mapie 1897 r. widać w okolicy jeszcze osiem wiatraków, jednak po kilku latach nie wrysowano ani jednego – wychodzi więc na to, że mogło nastąpiło ich celowe (planowe) usuniecie.

Ulica mimo, iż zabudowana lichymi domkami, na przełomie XIX i XX w. rozwijała się na tle okolicy całkiem dobrze. Oto tylko na wschodnim odcinku dawnej Ożarowskiej (ob. Banderii), a więc od linii kolei obwodowej po ul. Obozową; z 21-en parceli wytyczonych w 1901 r. na 11-tu był przynajmniej jeden murowany dom – to całkiem niezły wynik. Sama działka, na której stanął opisywany tu budynek, miała pierwotnie kształt uformowany na bazie siedliska wspomnianego wyżej wiatraka.

Po I wojnie światowej, dawną ul. Ożarowską przemianowano (na krótko) na  Sejmową – dziś Banderii, a obecna ul. Radziwie stanowiła północny odcinek ówczesnej ul. Płockiej. Omawiana tu parcela będąc narożną, zmieniała zarówno sam numer (hipoteczny oraz policyjny), jak i przynależność do konkretnej ulicy. W tym czasie, znacznie wzmógł się w tej okolicy ruch budowalny. Było to wynikiem uwolnienia przedmieść Warszawy od restrykcyjnych carskich przepisów. Właścicielami posesji byli wówczas: K. i E. Geisler, oraz M. Hill (Kill ?). Dopiero ok. 1935 r. powstał na niej budynek murowany, dwupiętrowy – przetrwały do dziś, wówczas najbardziej okazały z całej ulicy. Jego właścicielem w 1939 r. Był Leon Sukiennicki, który z dużym prawdopodobieństwem był  też inicjatorem wzniesienia kamienicy. W narożnym lokalu handlowym, podobnie jak dziś, tak i wtedy funkcjonował sklep, który prowadziła żona (?) ówczesnego właściciela Anna Sukiennicka. Swój interes reklamowała jako: „Handel win, wódek i towarów kolonialnych” – znamienna jest kolejność wymienienia poszczególnych produktów. W czasie II wojny światowej obiekt ucierpiał jak cała okolica, jednak dzięki swej nowoczesnej konstrukcji (min. stropy Kleina) został zaklasyfikowany do remontu.

Przed wojną kamienica górowała nad okolicą wyróżniając się spośród niskiej w większości zabudowy. Po wojnie dom również się wyróżniał – od północy graniczył z zabudową przemysłowo magazynową od południa z blokowiskiem. Taka sytuacja (niedopasowania) pozostała, do dziś. W ostatnich latach bowiem cały teren otoczyły nowe, wysokie, lecz ciasno nabudowane bloki, zamykające często całe kwartały. Teraz, przy najnowszej zabudowie stara kamieniczka zaczęła wyglądać iście filigranowo. Zachodzące wokół zmiany wpłynęły też na decyzje co do samej kamienicy. Oto w latach 2005-2008 zrealizowano remont dachu. Zapewne także w tym okresie wykonano docieplenie budynku. Obecnie ze starego wystroju pozostały balustrady balkonów i nieremontowane wnętrze klatki schodowej.

::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Akademia Opiekunów Dziedzictwa” – (VI edycja), dofinansowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj