Kamienica ul. Staszica 13, Warszawa

Omawiany tu trzypiętrowy budynek, o kubaturze 4485 m3, mieszczący się pod adresem Staszica 13, został wzniesiony dla niejakiego Srula Grajcera.  Dom stanął przy ul. Staszica, która z początku była zaułkiem bez nazwy, wytyczonym w 1883 r. od strony ul. Wolskiej na północ. Mieściła po trzy parcele z obu stron, w tym place narożne. Co ciekawe działki te początkowo przypisywano do ul. Górczewskiej. Była to jednak sytuacja krótkotrwała. Już po roku bowiem, drogę nazwano (rosyjskim zwyczajem) dodając z przedrostek „Nowo-„. Nosiła więc ona przez okres caratu miano: ul. Nowowolskiej. W 1901 r. przebito połączenie do Górczewskiej i wytyczono kilka działek po wschodniej stronie, od razu je rozprzedając. Odpowiadały one późniejszym numerom 6-12. Kolejny etap parcelacji miał miejsce w 1913 r. Wydzielono wtedy resztę parceli min. tę nas interesującą pod obecnym n-erem 13, a wówczas 15 (hip. 5382). Działka między 1913-15 rokiem należała do sukcesorów niejakiego Zysmana. W roku 1930, jako jeden właściciel podwójnego numeru (15/17), czyli dwóch sąsiednich działek, pojawia się Jankiel Łabęcki. Wcześniej między 1916 a 1918 r. numer 15-ty nie występuje w spisach, a numer 17-ty dzierży Łabęcki. Stąd przypuszczenie, że właściciel mógł podawać do spisu nieruchomości dla ułatwienia tylko jeden numer, przez kilkanaście lat trzymając jednak obie działki (15 i 17). Zapewne w końcu postanowił zainwestować w budynki mieszkalne. Prace zaczął od działki południowej, bo ta była niezabudowana, a potem zapewne przeszedłby z inwestycją na działkę północną, na której trzeba było rozebrać starszą zabudowę. Wygląda na to, że wynajęty specjalista, a był nim znany architekt Henryk Goldberg (1884-1942), tak pomyślał uformować fasady obu sąsiednich domów, aby tworzyły jedną całość, na którą składały by się dwa niejako lustrzane odbicia budynków. Przy czym do ulicy dotykały by tylko skrajne osie fasad (południowa oś budynku południowego i północna oś północnego). Taki zabieg cofnąłby zasadniczo fasadę całego zespołu w głąb działki, dając miejsce na przedogródek, podnoszący poniekąd cenę nieruchomości, poprzez poprawę komfortu bytowania. Inwestycję zatwierdzono w maju 1937 r. Jednak, jak to w życiu bywa, zapewne jeszcze w czasie budowy domu południowego lub krótko po zakończeniu pierwszego etapu prac, działki zostały odsprzedane dwóm różnym osobom. Dlatego symetryczny do istniejącego obiekt, nigdy nie powstał.

Zabudowa sąsiedniej działki, przeznaczona do ewentualnej rozbiórki, przetrwała jednak aż do 1945 r. Były to dwie jednotraktowe oficyny boczne, przylegające „plecami” do dłuższych boków działki. Mogły to być zarówno proste w rozplanowaniu robotnicze budynki mieszkalne, jak i obiekty fabryczne, na co może wskazywać min. ich położenie na działce. Miały wysokość czterech pięter. Po wojnie zostały rozebrane a na miejscu jednego z nich (lata 50./60. XX w.), wzniesiono dwutraktową, trzypiętrową dobudówkę, mającą inny adres, ale domykającą kompozycyjnie omawianą tu kamienicę od północy. Od południa zapewne w tym samym czasie dostawiono blok imitujący kamienicę, tworząc tym samym krótką załamaną pierzeję.

Powyższą teorię (dotyczącą nietypowego kształtu fasady omawianej tu kamienicy) potwierdzać zdaje się fakt, że już w 1939 r. obie działki miały różnych właścicieli. Ta którą opisujemy należała, jak zostało na wstępie wspomniane do Srula Grajcera i nosiła już wówczas policyjny numer 13 (a nie jak dotąd 15). Sklepy w przyziemiu mogły zostać zaprojektowane wtórnie, po sprzedaniu placów dwóm różnym właścicielom, a tym samym po zmianie charakteru budynku. Ekspozycja okien przechodniej klatki schodowej jest na podwórze, a główne wejście wiedzie od strony ulicy. Obiekt przetrwał wojnę w nienajgorszym stanie. Miał uszkodzone górne kondygnacje. W trakcie odulicznym tylko dach. W trakcie podwórzowym: dach i ostatnie piętro. Zresztą dach ów wyremontowano pomiędzy 2008 a 2010 r. Obecnie do najciekawszych zachowanych elementów należą oryginalne balustrady balkonów, oraz poręcz na klatce schodowej, która to klatka po niedawnym remoncie prawie całkowicie utraciła swój charakter. Oprócz wspomnianej poręczy z oryginalnego wystroju nie pozostało nic. Zarówno schody, podesty i piętra wyłożono jednakowymi beżowymi płytkami o dużych rozmiarach, kojarzącymi się ze współczesnym wnętrzem domowym, a nie wspólną przestrzenią przedwojennej kamienicy.

Sama ulica dość szybko po I wojnie światowej zmieniła są nazwę z Nowowolskiej na Staszica. Miało to miejsce pomiędzy 1920 a 1924 r.

::: Włączono do bazy w ramach projektu: „Akademia Opiekunów Dziedzictwa” – (VI edycja), dofinansowanego przez Narodowy Instytut Dziedzictwa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj